|
Czym
jest zaufanie?
Zaufaniem
możemy nazwać pewność że dany ktoś zachowa się tak a nie inaczej. Np.
Gdy jadę z Darkiem samochodem to ufam mu, bo jest dobrym kierowca, jeździłem
z nim wiele razy i nie jest on wariatem drogowym więc nie zaliczymy
drzewa.
Za każdym razem gdy wsiadam do auta obdarzam go zaufaniem tym samym
powierzam mu swoje życie. Tak samo tym zaufaniem obdarzamy innych kierowców,
pilotów, kapitanów, lekarzy itd. Ufamy że nasza najlepsza koleżanka
nie zdradzi tajemnic innej koleżance i na odwrót. Ufamy naszym zwierzchnikom
ze wiedza co robią i firma się jeszcze pokula itd.
Można by tak wymieniać setki przykładów to co nazywamy zaufaniem jest
wszechobecne. Bez niego ludzie żyliby w ciągły strachu, lęku, niepewności.
Zdarzają się sytuację gdy tracimy do kogoś zaufanie, ktoś nas zdradził,
zranił, oszukał, nie wywiązał się ze zobowiązań, przychodzi rozczarowanie
i ból.
Ale jak zapewne się domyślacie nie o takim zaufaniu chcę mówić Myślę
ze zaufanie do człowieka różni się od zaufanie do Pana tym że Bóg zapewnia
nas , że na Nim nie można się zawieść- jest to po prostu niemożliwe.
W Pierwszej Księdze Machabejskiej na swym łożu śmierci Matatiasz wymienia
mężów Bożych począwszy od Abrahama, poprzez Dawida, Eliasza, Daniela.
W 61 wersecie mówi tak:
W
liście do Rzymian czytamy "A nadzieja zawieść nie może."
Przekonał się o tym:
-
Abraham - Bóg kazał mu porzucić wszystko, ruszyć w nieznane, kazał mu
złożyć w ofierze swojego syna wystawiając go tym samym na próbę, obiecał
mu wiele rzeczy, że będzie ojcem pokoleń.
Abraham
mógł przecież powiedzieć:
"A
zostaję w moim Ur, co będę się włóczył po pustyni w skwarze wśród tylu
niebezpieczeństw.
Z kolei to biologicznie niemożliwe abyśmy mieli z Sarą dzieci..."
Ten człowiek jednak zaufał Bogu i Jahwe nie zawiódł- spełnił swoje obietnice.
Abraham zaufał mu chociaż wielu rzeczy nie kompletnie rozumiał.
-
Szadrak, Meszak, Abedneg - ich ufność w Pana była tak wielka że weszli
do pieca ognistego 5000 stopni z podniesioną głową.
To nie było szaleństwo. Znali Boga i wiedzieli że można Mu
zaufać.
- Tak samo Daniel, prorocy, Estera, Judyta, Rut, Maryja, apostołowie
i wielu innych zaufali Bogu choć nie wszystko rozumieli było tak jak
sobie wyobrażali.
David
Wilkerson używa świetnego przykładu.
Gdy
Izraelici doszli do Morza Czerwonego , znajdowali się w beznadziejnym
położeniu; z lewej góry , z prawej góry, z tyłu faraon, z przodu morze.
Kaplica.
Bóg jednak celowo doprowadził ich do tego miejsca.
W obozie izraelskim zapanowała panika, wszyscy z wyjątkiem Mojżesza
szemrali i narzekali.
Wszyscy wiemy co się później stało. Izraelici przeszli suchą noga przez
Morze, wróg został zniszczony.
Izraelici wznieśli pieśń na cześć Pana. Ale dopiero WTEDY wznieśli
czyli
Każde doświadczenie ma 2 strony:
Stronę doświadczenia i stronę przełomowa- zwycięstwa.
Te słowa zapadły mi w serce i zmusiły do zastanowienia:
" Jak ja się zachowuję po stronie doświadczenia?"
Czy przyjmuję postawę Izraelitów czyli jestem zdolny do ufności, uwielbienia
tylko po stronie zwycięstwa, gdy jest dobrze?
Bóg nieustannie wybawiał żydów a oni postępowali wg następującego schematu:
Gdy nadchodziło niebezpieczeństwo szemrali, złorzeczyli, narzekali,
drżeli, płakali
Gdy nadchodziło wybawienie cieszyli się , uwielbiali Boga, po czym za
chwilę szemrali i to samo w koło Macieja.
Myślę że Pan wzywa nas dzisiaj abyśmy odpowiedzieli sobie na pytanie:
Czy jestem zdolny do ufności po stronie doświadczenia?
Izraelici mogliby przecież powiedzieć:
" Żywi czy martwi należymy do Pana", " Ufamy Ci"
, mogliby się nawzajem umacniać, zachęcać do ufności, wtedy śpiewać
na cześć Pana , po stronie kryzysu.
Od razu pojawia się wniosek - jaka ich wiara i ufność była płytka!
Po chwili stwierdzam że często zachowywałem się dokładnie jak oni.
Ważne jest abyśmy stanęli przed lustrem i zobaczyli prawdę o nas samych,
o naszej ufności.
Musimy mocno zasmucać Pana zachowując się jak lud wybrany.
Gdy nie mamy cukierka jest płacz, gdy jest cukierek jest uśmiech.
Bogu musi się bardzo podobać gdy w sercu stwierdzimy "Żywi czy
martwi należymy do Ciebie"
"Panie nie wiem co dalej, czuję że jestem w potrzasku, ale ufam
Ci, prowadź mnie" gdy po stronie kryzysu w naszym sercu jest fundament
zaufania.
Może się rodzić pytanie:
" jakże mam się cieszyć gdy cierpię, gdy jest mi ciężko"
Myślę że Bogu nie chodzi o to byśmy forsowali to co jest naturalne czyli:
Łzy, powaga itd. Jemu oczywiście chodzi o serce, o tę decyzję w sercu.
On nie chce byśmy sobie pinezkami zrobili uśmiech i chodzili:
"haha jak jest fajnie, haha jak jest świetnie. Byłoby to trochę
naciągane i nieprawdzie
To co On pożąda mądrość i stałość w ufności.
Gdy
nie ma w nas ufności do Boga, tą ufność człowiek musi gdzieś położyć.
Wielu ludzi ufa swojemu ciału, swojej sile przebicia, madrości,wiele
kobiet ufa swojej urodzie. "Niesopkojne jest moje serce dopuki
nie spocznie w Tobie" Augustyn miał rację.
Wiele serc jest niespokojnych, stoją przed takim morzem Czerwonych,
wszystko się wali i jest panika: " co to będzie?"
" muszę iść do wrózki, ona mi powie", "jaki to mamy horoskop
na dzisiaj?" "zadzwonię do Davida Harkleya to On mi powie"
Znam taka kobietę która bardzo żywo reaguje na złe wieści np. w dzienniku.
"O Matko, co to będzie?!" , " To jest przecież koniec
świata" i chdzi bidulka taka przerażona, podekscytowana. Ludzie
pokładają ufność w pieiądzach,lokatach i to daje im bezpieczeństwo.
Komu ja ufam?
Komu ja ufam?
Czy moja ufność jest do czasu, dopóki leci manna z nieba, woda ze skały?
Czy może zachowuję się jak ten Turysta-ateista który wisi biedak na
tej gałezi woła: ratuj mnie!
Bóg każe mu się puścić a on " o nie!"
Jak pielęgnować w sobie ufność?
1.
Pan powiedział do Mojżesza:
Czyli:
Nie zapomnij co dla Ciebie uczynił Bóg i co mu zawdzięczasz, miej to
zawsze przed oczyma jako dowód.
2.
Karmienie się Słowem Bożym.
Możemy brać przykład z ludzi którzy zaufali Bogu, a w słowie Bożym jest
ich wiele.
U Jakuba czytamy w 5, 10
" Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie bracia proroków,
którzy przemawiali w Imię Pańskie"
"ich przykład nas umacnia" (oracja podczas Mszy Św.)
3.
Przede wszystkim Żywa relacja z Panem, modlitwa to punkt wyjścia do
wielu spraw
Gdy jestem blisko Boga, żyję z Nim zaufanie przychodzi naturalnie
bez zgrzytów.
Chwała
Panu !
Maciek
Kowalczyk
mkowalczyk@przymierze.info
|