Kim
jest chrześcijanin?
To jest prawdziwa historia:
Jeden z moich przyjaciół nie miał pracy, no i zaczął
się rozglądać...jednak nie mógł nigdzie znaleźć żadnej pracy. Pewnego
dnia zobaczył w gazecie takie ogłoszenie: ,,Szukamy kogoś do ZOO".
Poszedł do tego ZOO i mówi:
- Jestem. Studiowałem edukację - pedagogikę w Katowicach. Co mogę
robić?
- Właśnie nasza małpa zdechła. Co mnie czeka?
- Jutro jest Dzień Nauczyciela i wszystkie dzieci przyjdą do ZOO;
potrzebujemy małpę. Ale ja studiowałem pedagogikę - co to ma ze mną
wspólnego?
- Rozumiem, jednak na dzień dzisiejszy dysponujemy tylko taką pracą,
to jest pracą w charakterze małpy. Jeżeli chcesz tę pracę, to masz
skórę, garniturek z małpy - jest Twój. No tak ,chyba nie mam wyjścia.
Już tak dawno nie miałem pracy...zastanawiał się chwilę i dodał no
dobrze zrobię to. No więc wkłada tę skórę z małpy i idzie do klatki.
Na początku czuje się naprawdę głupio. Następnego dnia przyszły dzieciaki
,wrzucają orzeszki do klatki a on coraz lepiej się czuł w tym stroju.
Cały podekscytowany, zaczyna się huśtać i huśtać, aż się tak mocno
rozhuśtał, że wpadł do drugiej klatki. A tam stoi ogromny lew. Spojrzał
na niego a jemu zaczęło się robić coraz bardziej gorąco. Lew zaczął
się do niego zbliżać, a on czuł się teraz bardzo nieprzyjemnie. Podchodzi
do niego coraz bliżej i w którymś momencie mój przyjaciel zaczął bardzo
głośno krzyczeć:
-Ratunku niech mnie ktoś stąd wyciągnie !!! Ale po chwili mówi lew,
-cicho! Bo oboje wylecimy z roboty. Jaki jest sens tej przygody, że
można wyglądać jak małpa ale nią nie być.
No i pytaniem jest : KTO TO JEST CHRZEŚCIJANIN ?
Popatrzmy sobie na księgę Dziejów Apostolskich, rozdział 4, werset
13.
( Chciałbym, żebyście przynosili biblię na spotkania modlitewne ).
Jest to historia Piotra i Jana, którzy ulepili kogoś i kosztowało
to ich sporo kłopotów. I kiedy
przyszli przed Rzymiańskich władców w wersie 13 pisze tak:
,, ...Widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni
ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też
towarzyszy Jezusa..."
Gdy spojrzeli na nich powiedzieli: To są bardzo zwykli ludzie, ale
coś w nich jest.
Co to jest ? Co jest takiego w nich szczególnego, wyjątkowego ? Tam
jest powiedziane, że oni widzieli i że oni byli z Jezusem. Jeśli chcielibyśmy
zdefiniować kim jest CHRZEŚCIJANIN, to myślę, że nie możemy tego zdefiniować
poprzez zachowanie. Bo chrześcijanin to ten kto się modli, kto przychodzi
wieczorami w poniedziałki na spotkania modlitewne, to ktoś kto nosi
biblię, ktoś kto ma rybkę na swoim samochodzie. Tylko? To
przede wszystkim ten co nosi Jezusa w swoim sercu.
Znacie tę historię Jezusa i kobiety przy studni. Jest to kobieta,
która nie jest osobą wierzącą i nie ma pojęcia kim jest ten człowiek
- JEZUS. Spotykają się przy studni a Jezus mówi do
niej:
- Daj mi coś do picia. Pamiętacie tę historię ? .....Tak. Jeśli nie
czytaliście tej historii ostatnio to przeczytajcie ją. ( Ewangelia
według Św. Jana, rozdział 4 )
Ponieważ później następuje taka kłopotliwa rozmowa, to zastanówcie
się. Przyszliście dzisiaj wieczorem tylko po to, żeby się pomodlić.
Jak by się każdy z Was zachował, gdyby ktoś kogo nie znacie zaczął
z Wami rozmowę w drzwiach i nagle zaczął mówić o swoich grzechach.
Myślę, że dla każdego z Was zrobiłoby się ciepło, tak jak temu przyjacielowi
w stroju małpim. Kim jest ten człowiek, który zna całe moje życie,
wszystkie moje grzechy, które zrobiłam. I wtedy ona zdaje sobie sprawę,
że to nie jest byle kto - jakaś tam osoba. I zaczyna być ciekawa i
mówi Co jest w Tobie ? A on mówi: Ja mam wodę dla Ciebie. Jeśli będziesz
tę wodę pić to nigdy nie będziesz pragnąć. I jeśli będziesz pić tę
wodę - to ta woda stanie się w Tobie źródłem życia wiecznego. Czy
wiecie czym jest ta woda, czy ktoś wie ?
To jest Duch Święty - o tym właśnie mówimy to jest Duch Święty. O
tym mówiłem już wcześniej - kim jest CHRZEŚCIJANIN ? To jest ktoś
kto właśnie ma takie źródło wody żywej w sobie i całe to zachowanie
chrześcijanina przychodzi jakby dlatego, bo Duch Święty jest w nas;
mieszka w nas. Nie czyta się Biblię dlatego, że to jest to co robią
chrześcijanie. Bo kiedy jesteś chrześcijaninem - to chcesz czytać
biblię. Nie modlisz się dlatego, że to jest to co robią dobre dzieci
ale dlatego, że jak jesteś chrześcijaninem, to chcesz się modlić.
CHRZEŚCIJANIN - to jest ktoś kto spotkał Jezusa, kto z nim był. Czy
ktokolwiek spotkał Jezusa na swojej drodze ? Myślę, że wielu z Was.
A czy to jest takie jednorazowe spotkanie ? To jest to o czym chciałbym
dzisiaj mówić. Co to znaczy w takiej dłuższej perspektywie, że jesteśmy
z Jezusem.
Psalm 134
,Oto błogosławcie Pana,
wszyscy słudzy Pańscy,
którzy trwacie nocami w domu Pańskim.
Wznieście ręce wasze ku Miejscu Świętemu
i błogosławcie Pana !
Niechaj Cię Pan błogosławi z Syjonu.
Ten, który uczynił niebo i ziemię !
To jest Psalm, który przemawia do ludzi, którzy znają Boga. I co on
mówi ? On mówi - idźcie i bądźcie aktywni, róbcie coś, działajcie
np. idźcie i naklejajcie plakaty. Co mówi jeszcze ten psalm. On mówi
- błogosławcie Pana słudzy Pańscy. Może najważniejszą rzeczą, którą
możesz robić - to jest chwalenie Boga. Mówi - słudzy Pańscy błogosławcie
Pana. Mówi, że najważniejszym sposobem służenia Panu jest modlitwa.
Większość z nas w to nie wierzy. Żyjemy w świecie, który jest hipelaktywny,
nadaktywny, więc co jest ważne w życiu?
Takie pierwsze podstawowe pytanie jakie ludzie nam zadają. Co wy robicie
? Jaki jest Wasz zawód ? - Ja jestem sługą Pana i przebywam w jego
obecności. To świetnie ! Super ! A co robisz w wolnym czasie...Ha,Ha...!
Byli ludzie w Starym Testamencie, którzy wszystko co robili, to właśnie
to. Cały swój wolny czas spędzali w świątyni. Nudne, nudne, nudne....
Jak to dobrze, że jesteśmy w Nowym Testamencie. Poczekajcie, a co
będziecie robić w niebie? - będziecie oglądać telewizję albo grać
w piłkę nożną.
Co będziecie robić w niebie ? - będziecie wielbić Boga. Oooo...nie,
to ja nie chcę iść do nieba. To jest moje i Twoje przeznaczenie. A
jeśli myślimy, że to jest nudne, to tak naprawdę nie skosztowaliśmy
jeszcze Boga. Bo jeśli ktoś z Was był z Bogiem, to wie, że jest to
najlepsza rzecz, która mogła mu się zdarzyć. To jest lepsze niż Święta
Bożego Narodzenia i Wielkanocne razem.
Czy ktoś z Was jeździ na nartach ? Pewnie niektórzy z Was zrozumieją
mój przykład. Najbliższym takim doświadczeniem, które przypomina mi
niebo jest taka sytuacja:
Wyjeżdżamy wyciągiem o godz. 9 oo rano, słońce akurat wychodzi i mamy
tak z 15 cm. świeżego puchu przed sobą. Nikogo jeszcze nie było na
górze, na stoku i w jakiś cudowny sposób Pan Bóg sprawia, że Wasze
nogi poruszają się tak jak powinny. Zjeżdżacie sobie z tego wzgórza
i zaczynacie po prostu krzyczeć: Huraaaaa...! To jest super, to jest
aż takie nierealne - mógłbym to robić przez całe życie. I to jest
taki przedsmak ; czym jest niebo.
Co ja Wam właściwie mówię. Zanim pokażę co zrobicie jako chrześcijanie,
musicie być czymś, musicie być z nim - i to jest najważniejsza rzecz
w Waszym życiu.
To jest ważniejsze niż jakakolwiek działalność, w którą moglibyście
się zaangażować. Słyszycie to ...No więc idźmy dalej. Księga objawienia
14; mówi o niebie , bo o tym jest objawienie. Mówi o sługach Boga
i w czwartym wersie mówi o tych osobach. Mówi, ze słudzy Pańscy idą
z Panem gdziekolwiek on idzie - tam i oni idą. Więc jeden ze sposobów,
żeby zdefiniować CHRZEŚCIJANINA , to jest to, że chcemy być tam gdzie
Jezus. Chwileczkę, ale czy to jest taki właśnie sposób w jaki my przeżywamy
nasze życie ? Czy może żyjemy w taki sposób: Jezu idę do szkoły, proszę
pójdź ze mną. Jezu szukam dziewczyny, bądź ze mną. Jezu szukam pracy,
chodź ze mną. Rozumiecie tę różnicę.
Czy to my staramy się znaleźć to gdzie on idzie i idziemy za nim.
Czy się tak modlimy, Jezu ja wiem gdzie chcę iść - proszę chodź ze
mną. Rozumiecie tę różnicę? Chrześcijanie, uczniowie to są ludzie,
którzy są z Jezusem i chcą się dowiedzieć gdzie on jest, tylko po
to aby mogli z nim być. To brzmi bardzo teoretycznie, prawda ?
Psalm 123, werset 1 i 2.
,,... Do Ciebie wznoszę me oczy, który mieszkasz w niebie.
Oto jak oczy sług są zwrócone na ręce ich panów i jak oczy służącej
na ręce jej pani,
tak oczy nasze ku Panu, Bogu naszemu, dopóki się nie zmiłuje nam nami
..."
Jaki to jest obraz; obraz jakiegoś wielkiego bankietu. Są tam słudzy,
ponieważ to nie jest samoobsługa, kiedy goście przychodzą są obsługiwani.
Służący stoją na około tego pokoju i patrzą na Pana tej uczty jak
on będzie nimi dyrygował. Sługa po prostu patrzy na Pana i nawet nie
rusza palcem. Psalm ten mówi, że taki rodzaj relacji Ty i Ja powinniśmy
mieć z Jezusem. Co robisz ? Gdzie idziesz ? Co chcesz żebym zrobił
? Co Ty chcesz żebym zrobił ? Jezus cały czas cierpliwie czeka na
Twój gest. Być sługą, to nie tylko mieć nadzieję, że to co zrobimy
spodoba się Panu. Jak się dowiedzieć o tym, co on chce żebyś zrobił.
Możecie odgadnąć, może znacie odpowiedź? Musicie słuchać. Musicie
słuchać jego. Ale jak możecie Go słuchać inaczej, jak nie przystanąć
na chwilkę. Ja jestem naprawdę z gruntu prawdziwym charyzmatykiem,
uwielbiam krzyczeć w czasie modlitwy a w pewnym momencie chcę Ci powiedzieć
: Mów do mnie Panie ! Ale potem musicie się zamknąć i posłuchać. Użyję
takiego porównania, jak wietrzyk wiatru. Można zobaczyć ten wiatr
na jeziorze, jeśli jezioro jest idealne, bez żadnej fali. A jak są
ogromne fale, to nie widać tego wiatru. Podobnie jest z nami. Czasami
gdy żyjemy bardzo aktywnie, nie słyszymy, bądź nie chcemy usłyszeć
głosu Pana. Bu, bu, bu....! Boże mów do mnie !!! Bywa również tak,
że jakby specjalnie jestem głośno, ponieważ właściwie to tak naprawdę
boję się, że może coś do mnie powiedzieć. Rozumiecie o co mi chodzi
? Musimy tak się wyciszyć, uspokoić - stanąć przed nim i powiedzieć
szczerze Boże mów do mnie !
Może powie: -Jedź do Afryki. Może powie: - Żyj samotnie.
Słuchanie Boga to jest niebezpieczna sprawa a to jest właśnie różnica
pomiędzy byciem sługą Boga a byciem aktywistą. Mam nadzieję, że Pan
Bóg pobłogosławi tym wszystkim co z serca czynią dobrze. W Ewangelii
Łukasza, rozdział 10 jest przedstawiona historia o Marcie i Marii.
Czy znacie tę historię ? Podróżując przyszedł do jednej wsi, w której
mieszkały siostry:
Marta i Maria. Marta biegała po domu, przynosiła mu jedzenie i obsługiwała
Go. Natomiast Maria siedziała u stóp Jezusa i przysłuchiwała się Jego
mowie. Moja reakcja byłaby taka: no wstań i pomóż swojej siostrze,
w końcu macie gościa; to się rusz! Dokładnie ta druga mówi do Jezusa:
"... Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie
samą przy usługiwaniu ? A Jezus jej odpowiedział : Marto, Marto, troszczysz
się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą
cząstkę, której nie będzie pozbawiona..." Co ta historia oznacza
? Może np. wszyscy rzućmy pracę, nie chodźmy już do szkoły, zamknijmy
sobie drzwi i tak będziemy sobie siedzieć u stóp Jezusa. Alleluja
!!! Czy to właśnie to oznacza ? Oczywiście, że nie. Mamy pracę do
zrobienia, do wykonania. Idźcie na cały świat nauczajcie wszystkie
narody, wysławiajcie imię Jezusa Chrystusa, chrzcijcie ich w imię
Jezusa. Są rzeczy do zrobienia, ale pytanie jest -Jak to mamy robić
? Czy robimy to tak, że Jezus idzie przed nami. Czy robimy te wszystkie
rzeczy, bo nie wiemy co innego mielibyśmy robić. Podam Wam takie dwa
praktyczne przykłady: Jeden z moich przyjaciół pracuje w administracji.
Razem byliśmy w restauracji i w trakcie czytania menu zauważyłem kelnerkę
i usłyszałem, że Pan Bóg mówi do mnie : Pomódl się za nią. OK. No
dobrze, w ciszy się pomodliłem, pobłogosław jej Panie itd. ... Siedząc
cały wieczór i pijąc oczywiście sok pomarańczowy kelnerka miedzy stolikami
biegała i podawała. I w pewnym momencie podeszła do naszego stolika
a ja powiedziałem świetnie wykonujesz swoją pracę. Ona tak dziwnie
popatrzyła na mnie jakbym ją chciał poderwać. No, ale po chwili dodała,
jeśli tak pan myśli to naprawdę dziękuję. Potem zapytała a kim Wy
naprawdę jesteście? On jest pastorem a ja zakonnikiem. Nie....! Oczywiście
nie uwierzyła i dobrze. Czy uwierzylibyście mi gdybym Wam powiedziała,
że widziałam anioła? Tak oczywiście, że byśmy Ci uwierzyli, bo wierzymy,
że aniołowie istnieją i w rzeczywistości to przy każdym stoliku mogła
spotkać tego najważniejszego anioła. Żeby skrócić tę historię; ona
powiedziała zaraz wracam. No i później pod koniec tego wieczoru modliliśmy
się za nią, by oddała swoje życie Jezusowi. Nie mówię Wam tej historii
po to, abyście się modlili za każdą kelnerkę, którą spotkacie gdzieś
w restauracji. Tylko chodzi mi o to, abyście słuchali i mieli uszy
otwarte, żebyście słyszeli głos Boga; kiedy się modlicie, ale również
wtedy kiedy robicie różne inne rzeczy. No i na tym zakończę.
Mam taką ulubioną ikonę. To jest ikona, która przedstawia Matkę Bożą.
Tak gdzieś połowa jej ciała wypełnia ten obraz, a w środku niej widać
postać Pana Jezusa. Widział to ktoś ? Jak pójdziecie do cerkwi, to
w większości można tę ikonę zobaczyć. Ta ikona nazywa się ikoną nosiciela
Jezusa. Więc jeśli zadajecie pytanie: Kim jest chrześcijanin? To jeden
ze sposobów
żeby to wyjaśnić, to jest ten kto jest z Jezusem. Chrześcijanin to
jest ktoś, kto nosi ze sobą Jezusa. Bo ta ikona to jest taki obraz
Ciebie i mnie. Jeśli Duch Święty mieszka w nas i mamy to źródło życia
wiecznego w nas, jeśli odnawiamy to życie w takim życiu modlitwy uwielbienia,
w taki sposób ciągły, w taki sposób jak kapłani Pana cały czas to
robią - to będziemy właśnie takimi nosicielami Boga. Kiedy ludzie
będą Cię widzieć, to nie będą widzieć Jacka czy Basię, ale będą widzieć
zwykłych ludzi, ludzi którzy są z Bogiem. I tak naprawdę kiedy przebywamy
z nimi ,to właśnie możemy zakosztować Boga. Czy to nie jest właśnie
to, czego my wszyscy pragniemy. Nie chcę, żebyście wykonywali wiele
działalności, mam oczywiście nadzieję, że będziecie wiele robić jako
grupa młodzieżowa, ale przede wszystkim modlę się o to, aby w Waszych
szkołach, w Rodzinach, w Waszych domach
Duch Święty zamieszkał w sercu każdego z Was. Niech każdy z nas będzie
nosicielem obrazu
Boga, tak by ludzie którzy z nami przebywają - mogli skosztować życia
w niebie.