Wy
zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie
tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością
ożywieni służcie sobie wzajemnie!
Ga 5,13
W
dniach 15-16 listopada 2003 roku, uczestniczyliśmy w wyjeździe do
Wisły Jawornika. Jest to malowniczy
zakątek
mieszczący się tuż przed Wisłą (jadąc od Ustronia skręcamy przed Wisłą
w prawo. Po lewej mamy stację benzynową) Pokochaliśmy to miejsce bo
był to już kolejny nasz pobyt w tym ośrodku rekolekcyjnym. Start imprezy
przewidziany był na godz. 10.00. Jednak już wcześniej "ciało
kierownicze" :) czyniło wszystkie starania aby jak najlepiej
podopinać wszystko na ostatnie guziki.No i zaczeło się. Droga z Bielska
do Wisły zaroiła się od aut wiozących Harembiaków. Kolumna samochodów
ze stałą prędkością (120 km/h) posuwała się dzielnie. Tymczasem pociąg
PKP zmierzający do Wisły przeżywał oblężenie. Wszędzie nasi. W przedziałach,
na korytarzu, w kabinie maszynisty. Gdy kolumna aut dojechała do celu,
młodzież wysypała się tłumnie zniecierpliwiona rozpoczęcia. Tymczasem
bracia zmotoryzowani udali się na dworzec po resztę Harembiaków którzy
ku uldze maszynisty opuścili pociąg. Rozpoczeliśmy przywitaniem (przywitał
nas Darek) po czym wspólnie modliliśmy się o ten czas naszego
wyjazdu.Następnie
Krzysiek Stefanowicz wygłosił do nas konferencję
w dwóch częściach (pomiędzy była kawa!) której przewodnimi słowami
był werset z Listu do Galatów (Ga 5,13 patrz powyżej) koło 13 nastąpił
czas na modlitwę osobistą. Po tym czasie udaliśmy się na obiad po
którym był czas wolny więc każdy spędzał go na swój sposób. Jedni
poszli na spacer, drudzy sjestowali do góry brzuchem jeszcze inni
prowadzili rozmowy czy też wyżywali się na instrumentach muzycznych.
Późnym popołudniem zebraliśmy się w grupach dzielenia. Kolacja. O
19.30 rozpoczęło się spotkanie modlitewne - czas uwielbiania naszego
Pana. Po spotkaniu miał miejsce JAM SESSION czyli koncert hitów muzycznych
sprzed lat w wykonaniu diakonii muzycznej, pokaz slajdów z dzieciństwa
- kupa śmiechu do łez. Zmęczeni śmiechem udaliśmy się na spoczynek
(niektórzy nie mogli spać:)) Niedziela.Centralnym punktem była Eucharystia,
po niej konferencja Darka Drzewieckiego kontynująca temat, obiad,
podsumowanie zą wreszcie doszliśmy do końca który nastąpił późnym
popołudniem.
Zobacz
galerię zdjęć z wyjazdu. (13 zdjęć)